Mama (ale nie tata) 4 plus

 

Sejm RP przyjął ustawę o rodzicielskim świadczeniu uzupełniającym, gwarantującą emeryturę minimalną dla matek, które urodziły i wychowały co najmniej czworo dzieci. Program „Mama 4 plus” ma być wyrazem uznania i szacunku dla kobiet, które zrezygnowały z pracy zawodowej aby zająć się dziećmi, zwiększając liczebność pokolenia, które jest obecnie płatnikiem składem na ubezpieczenia społeczne.

 

O emeryturę rodzicielską będą mogły się ubiegać matki, które osiągnęły wiek 60 lat. Program dotyczy kobiet, które urodziły i wychowały co najmniej czworo dzieci. Do tej rachuby wlicza się nie tylko dzieci własne, przysposobione, dzieci małżonka i dzieci przyjęte na wychowanie w ramach rodziny zastępczej.

 

Świadczenie będzie przyznawane również cudzoziemcom zamieszkującym na terytorium Polski, które po ukończeniu 16. roku miały w Polsce centrum interesów osobistych i gospodarczych przez okres co najmniej 10 lat, jeżeli są obywatelami Rzeczypospolitej Polskiej lub posiadają prawo pobytu lub pobytu stałego na terytorium RP i są obywatelami państw członkowskich Unii Europejskiej, państw członkowskich Europejskiego Porozumienia o Wolnych Handlu (EFTA) lub Konfederacji Szwajcarskiej lub są cudzoziemcami legalnie przebywającymi na terytorium RP.

 

Emerytury „Mama 4 plus” nie otrzymają natomiast osoby tymczasowo aresztowane lub odbywające karę pozbawienia wolności, poza osobami odbywających karę w systemie dozoru elektronicznego. Nie dostaną go również osoby pozbawione przez są władzy rodzicielskiej lub też ich władza rodzicielska została ograniczona przez umieszczenie dzieci w pieczy zastępczej, a także w przypadku długotrwałego zaprzestania wychowywania dzieci.

 

Świadczenie przyzna Prezes ZUS lub Prezes KRUS po zbadaniu sytuacji dochodowej wnioskodawcy w drodze decyzji administracyjnej. Decyzja ZUS i KRUS nie będzie podlegać zaskarżeniu, natomiast będzie możliwość złożenia wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy.

 

Emerytura dla kobiet, które nie mają obecnie do niej prawa, wypłacana będzie w wysokości najniższej emerytury, tj. 1100 zł brutto. Kobiet pobierające świadczenie z ZUS lub KRUS niższe od najniższej emerytury, otrzymają podwyżkę do kwoty najniższej emerytury (1100 zł brutto). W 2019 r. na wypłatę emerytury „Mama 4 plus”, w budżecie państwa zarezerwowano kwotę 801,3 mln zł.

 

Ustawa wzbudziła szereg kontrowersji. Krytycy zwracali uwagę na fakt, że gwarantuje ona  świadczenie zaledwie około 10 procent matek, co ma być de facto dyskryminacją większości kobiet, które łączą pracę i wychowanie dzieci bez nadziei na dodatkowe świadczenia emerytalne. Niezadowolenia nie kryją również matki  osób niepełnosprawnych, które po przepracowaniu 20 lat odchodziły na wcześniejsze emerytury – żeby zająć się chorym dzieckiem. Matki te, otrzymują dzisiaj emerytury niższe niż 1100 zł.

 

Ustawa dyskryminuje także ojców, którzy będą mogli otrzymać świadczenie gdy wychowają czworo dzieci, jednak tylko w przypadku śmierci matki dzieci lub porzucenia dzieci albo długotrwałego zaprzestania przez nią ich wychowywania.

 

Zwracał na to uwagę  Rzecznik Praw Obywatelskich, syngalizując, że ustawa może zostać uznana za niezgodną z art. 33 Konstytucji, gwarantującym równość kobiet i mężczyzn. Według RPO prawo ojców do otrzymania emerytury zostało potraktowane jako zastępcze i posiłkowe. Przyjęta ustawa wprowadza pierwszeństwo kobiety w realizacji prawa do świadczenia w porównaniu z mężczyzną (ojcem) w sytuacji gdy oboje spełniają warunki do uzyskania świadczenia. Tymczasem w sytuacji odwrotnej, kiedy matka utrzymuje rodzinę a ojciec rezygnuje z pracy zawodowej nie będzie on miał prawa do emerytury.

 

Instytut Biznesu